środa, 16 września 2015

Pasta woskowa Glaze Effect // Glaze Effect Wax Paste


Nazwa: Glaze Effect
Firma: Pentart
Pojemność: 3,5 ml
Kolor: Deep Ocean, Golden Touch, Lilac Glamour, Rainforest, Bleu Blood, Sunset Blush
Cena: ok. 14 zł

Jakiś czas temu zakupiłam tę pastę z czystej ciekawości. Jak możemy przeczytać na opakowaniu jest ona na bazie wosku pszczelego i zawiera iryzujące pigmenty. Co oznacza to w praktyce? Pasta użyta na obłych powierzchnia mieni się różnymi barwami w zależności od kąta patrzenia.

pasta woskowa Glaze Effect

Pasta woskowa Pentart


Pasty tej używamy na ciemnym tle (czarne chyba jest jednak najlepsze). Wcieramy ją za pomocą gąbeczki albo palca. Według opisu praca powinna być zabezpieczona lakierem na bazie rozpuszczalnika, ale zdarzyło mi się polakierować akrylowym i nic się nie stało.
 
Pierwszy w mojej kolekcji był odcień Deep Ocean - niebieski z lekkim przebłyskiem fioletu. Akurat nie miałam nic obłego, ale postanowiłam sprawdzić jak działa pasta na płaskiej powierzchni. Efekt można zobaczyć poniżej (kliknięcie na zdjęcie przeniesie Was do postu o tej konkretnej skrzynce).

http://fioletowa-sowa.blogspot.com/2015/05/paryz-i-paw-paris-and-peacock.html

Faktycznie jeśli obracamy skrzynkę boki mienią się błękitem i fioletem.
Potem wypróbowałam pastę na bransoletce. Tu efekt widać dużo mocniej.

Bransoletka Glaze Effect


Zapach i konsystencja

Pasta ma mocny zapach wosku i pomarańczy. Nie jest on nieprzyjemny, ale na tyle intensywny że niektórym może przeszkadzać. Polecam więc wietrzyć pomieszczenie, zwłaszcza jeśli pracujemy z woskiem przez dłuższy czas. Wosk ma mazistą, dość gęstą konsystencję. Czasami też potrafi się zebrać w grudki, które na szczęście w większości przypadków da się rozsmarować.

Wydajność

Pudełeczko z woskiem nie jest zbyt duże. Jednak, ku mojemu zdziwieniu 3,5 ml starcza na dość długo, tym bardziej, że stosujemy tylko jedną, cienką warstwę na przedmiocie. Preparatu używamy w miarę ostrożnie, bo o ile z rąk schodzi po pewnym czasie, tak z drewna już raczej nie.

Do czego stosować?

Przede wszystkim do nadawania powierzchniom metalicznego, lub mieniącego się efektu. Świetnie będzie się sprawdzał na biżuterii (korale!), ale także jako ozdoba większych powierzchni i drobnych detali. Doskonale nadaje się też do ozdabiania elementów z gazy. Przy tej gamie kolorystycznej można osiągnąć naprawdę wiele (choć brakuje mi trochę jakiś srebrnych odcieni). 


Czy warto?

Według mnie warto, ba! ja się w tym produkcie zakochałam. Obecnie mam 4 kolory i prawdopodobnie zakupię pozostałe.

Przykładowe prace









Name: Glaze Effect
Firm: Pentart
Capacity: 3,5 ml
Color: Deep Ocean, Golden Touch, Lilac Glamour, Rainforest, Bleu Blood, Sunset Blush
Price: around 14 zł in Poland

Some time ago I bought the paste out of curiosity. As we can read on the package it is based on beeswax and contains iridescent pigments. What does this mean in practice? Paste used on oval-shaped items shines with different colors depending on the viewing angle.

pasta woskowa Glaze Effect

Pasta woskowa Pentart


This paste should be used on a dark background (I think black is the best). Rub it with a sponge or your finger. According to the description on the package it should be protected with solvent-based varnish. Once I used acrylic and nothing wrong happened.

The first in my collection was a Deep Ocean color - blue with a slight flash of purple. I didn't have anything oval at that time but I decided to check how the paste will work with a flat surface. The effect can be seen below (clicking on the image will take you to a post about this particular box).

http://fioletowa-sowa.blogspot.com/2015/05/paryz-i-paw-paris-and-peacock.html

Indeed if we rotate the box, sides sparkle with blue and violet.
After that I tried the paste on the bracelet. Here you can see the effect that is much more visible.

Bransoletka Glaze Effect

Smell and consistency

Pasta has a strong smell of wax and orange. It is not unpleasant, but quite intense and some people may not like it. So I would recommend to ventilate the room, especially if you are working with wax for a long time. Wax is greasy and has fairly thick consistency. Sometimes it gathers into clumps, which fortunately in most cases can be spread.

Efficiency

The jar is rather small. However, to my surprise 3.5 ml lasts for quite a long time. Especially that we use only a single, thin layer on the object. Use it rather carefully because you can wash it form your hands after some time, but if you use it on other surface it probably won't come off.

What we can do with it?

First of all, we can use it for metallic or glittering effect. It will be great for jewelry (beads!), but also for larger surfaces and fine details. It is awesome for decorating items with gauze. With this range of colors you can achieve a lot (though I think there should be some silver shades).

Is it worth it?

Yes, yes, yes. I'm in love with this product. I currently have 4 colors and will probably buy the rest.

Example works





wtorek, 15 września 2015

Materiały potrzebne do rozpoczęcia przygody z decoupage || Materials that you will need to start your adventure with decoupage

Kiedy zaczynamy interesować się decoupagem zwykle nie bardzo wiemy od czego zacząć. Na rynku jest tak szeroka gama produktów, że można dostać zawrotu głowy. Farby, lakiery, woski, serwetki, papiery do decoupage, pasty postarzające i strukturalne - to tylko kilka artykułów, które mogą nam się przydać. Ale czy na pewno potrzebujemy tego wszystkiego już na starcie?

Postaram się przybliżyć podstawowe produkty do decoupage. Jeśli decoupage was wciągnie (a jest na to spora szansa ;)) zaczniecie szukać nowych technik i dokupować coraz to nowych mediów.

Zacznijmy jednak od początku.

Przedmiot do ozdabiania: jakby nie było rzecz niezbędna do każdego decoupage. Na początku proponuję zacząć od czegoś niewielkiego, o w miarę płaskiej powierzchni. Dobre będą wszelkiego rodzaju podkładki, deski, obrazki, kamienie. Oczywiście jeśli macie ochotę zacząć od czegoś trudniejszego nikt wam nie zabroni ;)

Duże powierzchnie (np. skrzynki i szkatułki) wymagają umiejętności naklejania całej serwetki bez zmarszczek, przy powierzchniach okrągłych (m.in. bombki) dochodzi do tego odpowiednie nacięcie wzoru. Nie martwcie się, obu tych umiejętności nabiera się z czasem - jest też kilka sztuczek, które opiszę w kolejnych postach.

Materiały do naklejania: serwetki, papiery ryżowe, papiery do decoupage, wydruki z drukarki laserowej i co nam tylko przyjdzie do głowy. Co prawda niektórzy twierdzą, że prawdziwy decoupage to tylko trzy pierwsze z wymienionych, ale czemu mamy się ograniczać twórczo i nie korzystać z innych materiałów?

Farba podkładowa: najczęściej jest to farba akrylowa lub kredowa w jasnym kolorze (np. kość słoniowa czy ecru). Raczej nie używamy tu białej farby ponieważ będzie nam trudniej wtopić wzór. Wyjątkiem są przypadki kiedy serwetka ma białe tło, używamy papierów do decoupage czy ryżowego lub też chcemy osiągnąć efekt całkowicie białego tła.

Acrylic paint

Chyba moja ulubiona farba akrylowa do dużych powierzchni. Ładnie pachnie przy malowaniu, dość wydajna i szybkoschnąca. Poza tym spełnia normę europejską i może być stosowana do malowania zabawek.


Klej: co do kleju to jest kilka możliwości. Znam osoby, które aby zaoszczędzić zaczynały od rozwodnionego wikolu (w tym i ja). Owszem da się, ale dopiero przy użyciu kleju do decoupage osiągnęłam zadowalające mnie efekty.

Pentart varnish & glue

Jedyne kleje, których w tej chwili używam. Varnish & glue jest również świetny do przyklejania wstążek.


Pędzle: jak dla mnie jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy, element wyposażenia. Na tym nie oszczędzamy, na prawdę nie warto. Jeśli udało wam się kupić idealny pędzel w niskiej cenie to super. Jeśli jednak dopiero szukacie swojego ulubionego narzędzia - nie ryzykujcie. Nie ma nic bardziej frustrującego niż wyławianie wypadającego włosia z farby lub lakieru. Albo odklejanie go od waszej pięknej, już wyschniętej skrzyneczki, brr... koszmar.

Pędzle do klejenia powinny być z miękkiego włosia - inaczej prawie na pewno podziurawią serwetkę. Dla mnie najlepiej sprawdzają się duże pędzle z syntetycznym włosem. Inni kleją małymi i tak jest im wygodnie - kwestia gustu i przyzwyczajenia. Tu już musicie popróbować sami.

brushes

Moje ulubione płaskie pędzle z syntetycznym włosiem


Lakier: do zwykłego zabezpieczenia pracy używamy wodnego lakieru akrylowego. Jest on najłatwiejszy w użyciu, nie śmierdzi, a pędzle po nim możemy umyć wodą. Innych rodzajów lakierów używamy jeśli chcemy osiągnąć konkretne efekty. I tak np. pękania dwuskładnikowe nie mogą mieć kontaktu z wodą, a więc i z lakierami wodnymi. Przychodzą nam wtedy z pomocą popularne "śmierdziele" do lakierowania na świeżym powietrzu - niestety w tym wypadku będziemy musieli czyścić pędzle rozpuszczalnikiem albo zaopatrzyć się w lakier w sprayu.

lacquer spray

Lakier w sprayu

acrylic lacquer

Lakier akrylowy - Vidaron  do tej pory sprawdzał się bardzo dobrze, ale ostatnio dzieje się z nim coś dziwnego i chyba trzeba będzie go zmienić.


Papier ścierny: przyjaciel każdego decoupażysty. Będzie potrzebny do wygładzania powierzchni dekorowanego przedmiotu (tu polecam kostkę ścierną - bardzo wygodna w użyciu). Papieru ściernego potrzebujemy także do szlifowania warstw lakieru. W tym wypadku najlepiej by był to drobny papier wodny. Jeśli zdarzy się, że coś sknocimy w naszej pracy, papier pomoże nam zeszlifować wzór. Pamiętajmy, że im większy numer papieru tym jest on drobniejszy.

sandpaper block

Kostki ścierne


Decoupage jest dość drogim hobby, ale też niezwykle satysfakcjonującym. Chyba nic nie może opisać uczucia kiedy spod naszych rąk wychodzi "małe dzieło sztuki" :)

Zapraszam do komentowania jeśli macie jakieś pytania.




When we’re starting with decoupage usually we don’t really know where to begin. There is so many products that it can make your head spin. Paints, varnishes, waxes, napkins, paper for decoupage, structure paste and ageing paste - it's just a couple of articles that may be of use. But do you really need all this right from the start?

I will try to show you basic supplies for decoupage. If you decoupage became your passion (and there is a good chance it will;)) you’ll start looking for new techniques and buying new media.

But let's start from the beginning.

Items to decorate: the essential part of any decoupage. At the beginning I suggest you to start with something small, with  relatively flat surface. Good things to start will be all kinds of tea coasters, boards, pictures, stones. Of course, if you want to start with something more difficult nobody can forbid you ;)

Items like boxes require some skills of gluing napkins wrinkle-free, with round surfaces (including christmas ornaments) you have to also know how to cut it properly. You don’t have to worry for now, both of these skills come with time - there are also some tricks that I will describe in next posts.

Materials to glue: napkins, rice paper, decoupage papers, prints with a laser printer and everything else you can think of. True, some argue that the real decoupage is only the first three of these, but why should we be limited creatively and do not use other materials?

Primer: it is mostly acrylic paint or chalk paint in a bright color (eg. ivory). I usually don’t use white paint because it’s harder to blend napkin into it. The exceptions are cases when napkin has a white background, when you use decoupage or rice papers, or you want to achieve the effect of completely white background.



My favourite acrylic paint it smells good during painting, it's efficient and dries fast It's also safe for painting children's toys.

Glue: with glue there are several possibilities. I know people who started with cheap diluted wikol (including me). Yes, it works, but only using decoupage glue I have achieved satisfactory results.


The glue I'm using right now. Varnish & glue is awesome for gluing ribbons.

Brushes: for me one of the most important if not the most important piece of equipment. You shouldn’t save money on it, it’s really not worth it. If you managed to buy the perfect brush at a low price - it is great. However, if you're looking for your favorite tools for the first time - do not take the risk. There is nothing more frustrating than taking out bristle from paint or varnish, or peeling it from your beautiful, already dry boxes, ugh... nightmare.

Brushes that you glue with should have soft bristle - otherwise it will almost certainly rip the napkin. For me, large brushes with synthetic hair works best. Other people use smaller ones - it’s a matter of taste and habit. You have to decide what is better for you.

  

My favourite brushes with synthetic bristle

Lacquer: for the security we use water-based acrylic lacquer. It is easiest to use, does not stink, and you can clean your brushes with water. We can use you others types of lacquer if we want to achieve concrete results. For example, two components crackling lacquer can not have contact with any water, so water-based varnishes are a no-no.  We should use on them popular “stinky” lacquer. Unfortunately in this case we will have to use it on fresh air, clean the brushes with solvent or buy lacquer spray.




Lakier w sprayu


Acrylic laquier - Vidaron  I was using it for a long time but it's getting weird lately. I'll probably have to change it.
Sandpaper: a friend of everyone who wants to decoupage. You will need it to smooth the surface of the decorated object (here I recommend the sandpaper block - it’s very convenient to use). We also need sandpaper to sand layers of lacquer. In this case you should use high grit of sandpaper and water. If something goes wrong with your work, sandpaper will help to grind pattern. Remember that the larger grit size the smoother the sandpaper.

Sandpaper blocks

Decoupage is quite an expensive hobby, but also extremely rewarding. I guess nothing can describe the feeling when you create "small work of art" :)

If you have any question feel free to ask in comments.

niedziela, 13 września 2015

Latające filiżanki // Flying tea cups


Latające filiżanki czyli mini kompozycje ze sztucznych kwiatów z użyciem filiżanek i spodków. Przez przypadek znalazłam podobny projekt w internecie i postanowiłam wypróbować :)

Materiały:
- filiżanka
- spodek
- sztuczne kwiaty i liście
- wstążka
- widelec
- klej na gorąco
- kombinerki

Muszę powiedzieć, że ta technika jest naprawdę przyjemna i pozwala puścić wodze fantazji. Miałam akurat dwie filiżanki do wykorzystania. Pierwsza kompozycja w zieleni i fiolecie składa się z zielonych liści, róży oraz niezbyt dużych fioletowych kwiatów. Całość została opleciona fioletowo-złotą wstążką.

Flying tea cup

Floating tea cup

Największa sztuczka polega na zamaskowaniu wspornika (w moim przypadku widelca). Myślę, że tu się to udało całkiem nieźle.


Rose tea cup

To połączenie kolorów kojarzyło mi się z Alicją w krainie czarów, ale potem doszłam do wniosku, że Alicja będzie wyglądała nieco inaczej, także spodziewajcie się kolejnej wersji ;)

Flower arrangement


A to już druga filiżanka. Tym razem w jesiennych klimatach. Mamy tu herbacianą róże, mieczyki żółte i pomarańczowe oraz zażółcone i brązowe liście. Całość opleciona kremową wstążką.


Autumn tea cup

Floating tea cup

Flying tea cup

Rose teacup

Czy ta róża nie wygląda jak prawdziwa? :)

detail rose tea cup


      Flying tea cups - mini compositions of artificial flowers with cups and saucers. By coincidence I found similar project on the Internet and decided to try it myself :)


Materials:
- tea cup
- saucer
- artificial flowers and leaves
- ribbon
- fork
- hot glue
- pliers

I have to say that this technique is really nice and allows you to let your imagination run wild. I had two tea cups to use. The first composition in green and violet consists of green leaves, rose and rather small purple flowers. The whole was entwined with purple-gold ribbon.

The bigest trick is to hide the support (in my case fork). I think that I have succeeded quite well.

This combination of colors made me think of Alice in Wonderland, but then I realized that Alice will look slightly different, so expect the next version soon ;)

And here is the second cup. This time in the autumn colors. We have tea rose, yellow and orange gladioli, yellowish and brown leaves. The whole entwined with creamy ribbon.

Doesn't that rose looks like the real one?